- polędwiczka wieprzowa ( ok. 50 dag)
- pikantna pasta do posmarowania mięsa ( sól, biały pieprz, musztarda stołowa)
- zioła prowansalskie
- 2 cebule
- 2 jabłka (byle nie cierpkie!)
- olej/oliwa do smażenia
Przygotowujemy pastę: łyżkę musztardy, płaską łyżeczkę soli oraz płaską łyżeczke pieprzu rozcieramy na jednolita masę.
Obrane z tłuszczu, ściegien i błon polędwiczki wycieramy wilgotną, skropioną octem ściereczką, kroimy w poprzeczne plastry (ok 2,5-3 cm grubości). Każdy plaster rozbijamy kantem dłoni, smarujemy dość obficie pastą z obu stron, odstawiamy na ok. 20 min. w chłodne miejsce.
Na suchym teflonie smażymy mięsne płaty, rumienimy z obu stron, posypujemy ziołami prowansalskimi. Patelnię szczelnie przykrywamy i trzymamy w ciepłym miejscu przez ok. 10 min.
Rozgrzewamy tłuszcz, wrzucamy pokrojone w piórka cebule, gdy się zeszklą, dodajemy pokrojone w cząstki, wcześniej obrane i pozbawione gniazd nasiennych jabłka, całość dusimy do miękkości. Gotowe, bardzo delikatnie oprószamy solą i pieprzem.
Polędwiczki podajemy obłożone cebulą i jabłkami. Najlepiej smakują z młodymi ziemniakami, obficie posypanymi koperkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz