sobota, 30 kwietnia 2011

CAPPUCCINO BABCI OLEŃKI

Nigdy nie byłam jakąś wybitną wielbicielką kawy. Nie dlatego, że jej nie lubiłam.. Po prostu jakoś  nigdy nie korciło mnie żeby ją pić. Wszyscy wokół kawa i kawa a ja.... zawsze coś innego. :P I tak mi było dobrze... Aż w końcu któregoś dnia mnie naszło, żeby pokombinować. Znalazłam taki sobie prosty przepis i okazał się trafiony. Przepis na cappuccino... W sumie ciężko mi obiektywnie ocenić jak bardzo ono przystaje lub nie przystaje do ideału, bo ani się nie bawiłam nigdy cudami techniki typu expressy do kawy ani nie piłam oryginalnego włoskiego cappuccino. Grunt,że mi smakowało. :P I do tego błyskawicznie się je robi. W wygrzanej filiżance...Mmmm...:)

Składniki ( na 2 filiżanki):
  • 2 filiżanki pełnego mleka
  • 3 kostki gorzkiej czekolady
  • 2 kopiaste łyżeczki dobrego gatunku kawy rozpuszczalnej ( ja użyłam "Nescafe Classic")
  • 2 i 1/2 płaskich łyżeczek cukru
  • bita śmietana ( może być z pojemnika, ale lepiej "Śnieżka" lub własna ;)) 
  • utarta czekolada

Filiżanki, w których podamy kawę, trzymamy we wrzącej wodzie. Mleko podgrzewamy do momentu wrzenia, nie dopuszczając do zagotowania, zdejmujemy z ognia (lub ewentualnie trzymamy na minimalnym), dodajemy przepołowione kostki czekolady, cukier i kawę. Składniki dokładnie mieszamy, aż całośc lekko się spieni. Na wierzchu powinna się utworzyc lekka pianka.
Rozlewamy do wygrzanych filiżanek, przybieramy porcją bitej śmietany, posypujemy dość obficie utartą czekoladą. Podajemy zaraz po przygotowaniu.

Przepis z książki " 365 obiadów na polskim stole na co dzień i od święta" Ewy Aszkiewicz i Romany Chojnackiej

1 komentarz:

  1. Jak byłam mała, piłam cappuccino nałogowo. Pewnie dlatego zawsze wyglądałam jak kubełek pełnotłustej śmietanki. Teraz piję tylko kawę czarną, bez cukru, bez mleka. Inna zupełnie mi nie smakuje, a wszelkie dodatki zabijają smak kawy. Szklanka cappuccino to dla mnie jak porządne ciastko, równie pożywna i słodka. Najbardziej zawsze lubiłam orzechowe ;)

    OdpowiedzUsuń